A ja nie zdejmę krzyża ani z mojej ściany, ani z mego serca, ani z mego biurka
Ja rowniez nie zdejme! Ale zanim zaczne rozwieszac go na miescie - dobrze sie zastanowie... Krzyz byl nie tylko w przeszlosci ponizany i przesladowany - ale bywal rowniez - potega. ale, ale, rozgadalem sie nie na temat! 
Co czuje patrzac na krzyz...?
Dziwne pytanie. Raz czuje smutek, raz radosc... Raz czuje spokoj, raz uniesienie... A czasami nic nie czuje!
W zaleznosci od chwili bede patrzyl na krzyz to religijnie, to estetycznie, to ... nijak...
Moje indywidualne spojrzenie, uzaleznione od chwili i od mojego zmiennego humoru, nie zmieni w niczym symboliki krzyza ani tym bardziej niezmiennych (jak wierzymy) Prawd z ta symbolika zwiazanych.Statystyki: autor: teofizyk — poniedziałek, 15 marca 2010, 16:25
]]>